Mój szlak Bycie chrześcijaninem jest łatwe i trudne zarazem. Łatwe – bo zasad nie jest tak
wiele, jak się wydaje. Trudne, ponieważ choć jest ich niewiele, to codzienne ich
przestrzeganie wymaga stałej czujności, wielkiego panowania nad sobą.W
porównaniu z drogą, która przywiodła na ulicę św. Marka...
Meandry i znaki Czy
taki chrzest, załatwiony sprytnie, byłby równie dobry? Formalnie na pewno, ale
czy po to przeszedłem tak długą drogę, żeby iść na skróty? Tyle osób pytało
mnie, dlaczego chrzest. Co mnie do tego skłoniło? Dlaczego akurat teraz?
Modlitwa nawróconych "Michale! Przyjąłeś Eucharystię, bierzmowanie - co teraz? Małżeństwo?
Kapłaństwo?" - siostra Alicja z entuzjazmem i swoim rozbrajającym uśmiechem
podsumowała - jak mi się wtedy zdawało - finalny akt mojego nawrócenia. A może
to nie koniec pytań o wiarę? Pierwsze moje zetknięcie z Kościołem...
Drodzy Katechiści, szczęść Boże! Okazało
się, że mój poprzedni list może trafić do Internetu, więc przesyłam nieco
zmodyfikowane moje refleksje na temat katechumenatu. Łatwiej mi jednak, pisząc,
zwracać się do konkretnych osób (a nie do bezosobowego "kosmosu"), będę mieć
więc przed sobą w wyobraźni Wasze twarze i oczy.
"Posłuszeństwo miłości" Tyle
lat bez Boga... Upadki i ucieczki w chorobę psychiczną, która rozpoczęła się 28
lat temu, kiedy miałam 18 lat. Nie potrafiłam rozpocząć samodzielnego, dorosłego
życia. Ulegałam presji otoczenia, sama czując się bezwartościowa, pełna
kompleksów i obaw.
Własnym głosem – audycja nadana 13 lutego 2008 roku przez
Radio EM z
udziałem naszych neofitów Ani i Grzegorza oraz s. Adelajdy Sielepin CHR. Rozmowę
prowadzili: Aneta Kuberska i Łukasz Tura, stawiając swoim gościom pytanie o
chrzest w wieku dorosłym, świadomość chrzcielną oraz o życie chrztem na co
dzień.
Odkrywanie Boga - neofici, którzy przygotowywali się w naszym Ośrodku do
przyjęcia sakramentów inicjacji chrześcijańskiej, mówią o swojej drodze do Boga
- reportaż Jolanty Drużyńskiej, nadany przez
Radio Kraków w Niedzielę
Zmartwychwstania Pańskiego 23 marca 2008 roku.
Poniżej natomiast zamieszczamy świadectwa naszych neofitów, które ukazały się na łamach
Gościa Niedzielnego
nr 12/2008 zarówno w wersji papierowej jak i elektronicznej. Są one częścią
artykułu Szymona Babuchowskiego pt. Urodzeni na nowo. Fotografie wykonał
Romek Koszowski.
Spotkałem świadków Filip Windak, fizjoterapeuta, ochrzczony 10 lat temu Moi
rodzice nie byli praktykujący i nie ochrzcili mnie w dzieciństwie. Na początku
szkoły podstawowej nie chodziłem na religię, ale ponieważ musiałem spędzać wolny
czas w szatni albo w bibliotece, rodzice stwierdzili, że lepiej będzie, jeśli
spędzę go na katechezie…
Przyszedł na mnie czas Anna Łysiak, ekonomistka, ochrzczona 2 lata temu Jako
dziecko nie zostałam ochrzczona z powodu poglądów rodziców. Byłam wychowywana
bez Boga, ale bez nienawiści do religii. Po prostu na te tematy najczęściej się
w domu nie rozmawiało…
Jestem spokojniejsza Małgorzata Kryłów, chemik, ochrzczona 2 lata temu Moi
rodzice, choć pochodzili z katolickich rodzin, sami nie praktykowali. Tata był
ideowym komunistą, który do samej śmierci w 1985 roku wierzył, że komunizm ma
sens i nigdy nie czerpał żadnych korzyści z bycia partyjnym…